Dzieci z pędzlami w dłoni

Jeszcze dwa tygodnie temu wszystkie obrazki Piotrusia i Michasia wykonane popularną techniką malarską aquarelle sur papier spowijała czerń. Niezależnie do tego, czy do pomalowania był czerwony z natury Elmo, czy różowa Peppa, czy zielony Franklin – wszyscy byli czarni. Pamiętając, że bezwględnie nie wolno tłamsić młodych artystów i wciskać ich wolnego, niezależnego ducha w drobnomieszczański gorset tego-jak-należy, zaciskałam zęby i drukowałam już tylko Krecika w różnych wersjach, żeby przynajmniej jedna postać była do siebie podobna. Potem, zrezygnowana, drukowałam co popadło, a oni szybkimi, śmiałymi ruchami pędzla pokrywali rysunki różnymi odcieniami czerni: gęstą i nieprzeniknioną czernią prosto z pojemnika, półprzejrzystą czernią z pędzla zanurzonego wodze i mocno wodnistą, czerniopodobną szarością. Wieczorową porą, gdy sprzątałam owoce pracy naszych synów, moją zmęczoną duszę mroczyły czarne plamy, czarne maziaje, czarne postaci na czarnym tle...

Kilka dni temu coś się zmieniło.

Chłopcy zasiedli do malowania i spod ich pędzli zaczęły wyłaniać się rozległe krajobrazy kleksów i maziajów w jasnych, pastelowych barwach. Ach, jak miło było patrzeć na ciepłe beże uzyskiwane poprzez mocne rozwadnianie brązu, subtelne róże, radosną wiosenną zieleń, pogodny jasny błękit lipcowego nieba. Nie wrzucałam już malowideł do kosza, lecz rozkładałam na stole i z niekłamaną przyjemnością wpatrywałam się w nie przez długie minuty.

Skąd ta przemiana, zapytasz Drogi, niewątpliwie uświadomiony psychologicznie Czytelniku. Jakież to demony przeszłości pokonaliśmy, jakież koszmary odpędziliśmy? Co zmieniło się w życiu naszej rodziny w ciągu tych dwóch tygodni?

Odpowiem Ci, oczywiście, że Ci odpowiem.

Wreszcie skończyła się ta cholerna czarna farba!!!!!!!

Tagi: dzieci, piotruś, michaś
2009-11-19 16:48:31 skomentuj (11)
Piotruś komplementuje

- Mamusiu, jesteś podobna do pani Basi.
- Tak? A pani Basia jest ładna?
- Ty jesteś ładna.

Ach! Komplement z takich ust wart jest wszystkich pieniędzy świata :)

Tagi: dzieci, dialogi, piotruś
2009-11-18 12:48:46 skomentuj (8)
Lans, lansik ponad wszystko

Kilka tygodni, a może nawet miesięcy temu dostałam maila z pytaniem, czy nie zechciałabym wystąpić w telewizji internetowej lookr.tv. Pewnie, że chciałabym, ale zapytałam ostrożnie o szczegóły. Nie doczekałam się odpowiedzi, więc machnęłam ręką i zapomniałam o sprawie. Aż tu całkiem niedawno dostaję kolejnego maila, z którego wynika, że sprawa jest jak najbardziej aktualna. I że mam wystąpić w programie z cyklu „Liderzy Internetu”. I nawet znam już datę: 10 grudnia o 17.30.

I jest ankieta na głównej stronie lookr.tv, w której można głosować na swojego kandydata, a zdobywca największej liczby głosów dostanie swój autorski program.

Ja tam nie wiem, czy chciałabym zostać liderem Internetu, cokolwiek miałoby to znaczyć, albo czy chciałabym prowadzić program w jakiejkolwiek telewizji, bo moja medialność wynosi gdzieś -1,5 masłowskiej, ale zawsze to jakaś odmiana w życiu kury domowej, prawda. No i odrobina lansu mi raczej nie zaszkodzi, a może wręcz pomoże.

No więc, może w końcu dojdę do sedna, gdyż sprawa jest dla mnie lekko krępująca, otóż gdyby Państwo zechcieli na mnie zagłosować, to byłoby mi bardzo miło. Bo wiecie, dopóki byłam zaraz za Norbertem Żyłą, to jeszcze spoko, ale jak teraz spadłam na dno tabeli, to mię trochę szarpnęło. Bo co, ja nie mam znajomych i czytelników, którzy by na mnie zagłosowali? Pewnie, że mam!

To co, klikniecie?

Dziękuję :)

Tagi: blogoświatek
2009-11-17 23:12:02 skomentuj (65)
Szekspir bezsenną nocą

Sobotni późny wieczór i częśc nocy spędziłam w łóżku z lekturą. Leżę sobie spokojnie i czytam, Mąż w dużym pokoju ogląda telewizję i kompiluje jądro. Co jakiś czas dobiega do mych uszu charakterystyczny syk i trzask, a dłuższą chwilę potem na trasie duży pokój-łazienka przemyka wielki pocisk.

Za kolejnym przemknięciem zagaduję go uprzejmie:

- Ile piw wypiłeś?
- Cztery.
- Więcej nie ma.
- Jak to nie ma???
- No nie ma.
- Hm... To w takim razie będę teraz... Czytał Szekspira.
- Co??
- Znasz jakiś cytat z Szekspira?
- „Być albo nie być, oto jest pytanie” - zadeklamowałam posłusznie.
- To Szekspir był?
- Szekspir. „Hamlet”.
- „Bestia najgorsza zna trochę litości. Ja nie jestem bestią, więc jej nie znam.”
- Eeee?... - szczęka opadła mi na kołdrę.
- Co, opadła ci szczęka?
- Yhy... - i jeszcze wytrzeszczu dostałam, zastanawiając się w panice, co mu zaszkodziło????

Mąż uśmiechnięty od ucha do ucha zniknął z pola widzenia. Po trzech sekundach wychynął zza rogu i z błyskiem w oku nonszalancko dodał:

- „Ryszard III”.

Tagi: dialogi, mąż
2009-11-17 10:16:21 skomentuj (5)
Bez szansy na sukces

Dziś wieczorem Piotruś zażyczył sobie na dobranoc - zamiast kołysanek z płyty - bajki do słuchania. Wybrał “Stoliczku nakryj się”.

Wojciech Mann mruczał sympatycznie, Piotruś leżał cichutko i słuchał, Michaś miotał się i rzucał, ale nie zagłuszał szczególnie. Operator sprzętu (Piotr) ustawił odtwarzanie na okrągło, więc moja największa obawa, że co 10 minut każą mi zmieniać płytę, nie spełniła się, zatem w pełni zrelaksowana głaskałam Michasia po aktualnie podstawionej kończynie.

Wybór baśni okazał się jednak nie do końca trafiony. Bo owszem, historia snuła się przyjemnie, wiadomo, jeden brat, drugi brat, stolik, osioł, karczmarz, aż w końcu trzeci brat i kije.

I tu następował bolesny zgrzyt w harmonijnym zasypianiu.

Bo oto padało zdanie: “I wtedy czarodziejskie kije wyleciały z torby i przetrzepały karczmarzowi skórę”.

A zawierało ono słowo-klucz. Słowo-zapalnik. Słowo-iskrę.

Michał ożywiał się i gwałtownie strząsając z siebie opary snu, pełną piersią intonował aktualny przebój naszych synów:

- Tsepała Zośka dyłan...

Tagi: dzieci, piotruś, michaś
2009-11-14 20:48:24 skomentuj (11)
Weekend pełen wrażeń, a potem choroba

Spędziłam niezapomniany weekend z Kociubińską, która opisała i zilustrowała wszystko, co robiłyśmy. Wróciłam do domu z takim bólem gardła, jakiego nie doświadczyłam nigdy w życiu: każdy łyk, kęs czy drobinka śliny, które przełykam, wydają się być opakowane papierem ściernym. I teraz wszyscy mi wmawiają, że byłam na meczu Wisły z Legią, ech! Rozłożyło mnie dokumentnie, trzęsą mną dreszcze, spływam potem. Mąż ponuro wieszczy, że przywiozłam świńską grypę. Cokolwiek to jest, niech spada na bambus, bo tak się nie da żyć. Dobrze, że Najlepsza z Matek została z nami i przejęła opiekę nad domem i dziećmi, bo nie wiem, jakbym dała radę.

Za wszystko w życiu trzeba płacić.


2009-11-10 16:42:02 skomentuj (12)
Polonistka i syn

Było słoneczne, wtorkowe popołudnie. Michaś spał, Piotruś budował z klocków Lego dla starszaków, asystowałam mu leniwie.

- Mamusiu – zapytał nagle – co to jest ROMBEM?
- W zdaniu “Ten kształt jest rombem”? - upewniłam się.
- Tak – jak dobrze mieć wspólnie lektury.
- ROMBEM to jest Piotrusiu ROMB w narzędniku. Kto? co? – ROMB, kim? czym? – ROMBEM.
- Kim? czym? - zaśmiał się z niedowierzaniem.
- Tak synku, bo w języku polskim rzeczowniki odmieniają się przez przypadki, których jest siedem. Mianownik odpowiada na pytania: kto? co? – ROMB, dopełniacz: kogo? czego? - ROMBU, celownik: komu? czemu? - ROMBOWI... I tak samo jest z imionami: mianownik kto? co? – PIOTRUŚ, dopełniacz kogo? czego? – PIOTRUSIA...

I jadę tak w uniesieniu przez wszystkie przypadki, z filologicznym zapamiętaniem, prawie drżąc w ekstazie, mój Boże! Pierworodnemu synowi polszczyznę objaśniam! A on przerwał pracę i patrzy na mnie, na moje usta patrzy, spija słowa, chłonie wiedzę, ach! Ach! Moja krew! Moje geny! Humanista! Filolog! Nadzieja języka ojczystego!...

- Mamusiu?...
- Tak kochanie? - yes, yess, yessssss, w tej chwili wszystko dla Ciebie, Synu mój najmilejszy, najwspanialszy, co tylko zapragniesz, wielki zestaw Lego - proszę bardzo, już wstaję i lecę kupować na allegro, mów!...
- Czy ty masz wszystkie ząbki zaklejone?...

I huknęłam o ziemię, aż do teraz boli mnie kość ogonowa.

Tagi: dzieci, piotruś
2009-11-08 15:42:42 skomentuj (15)


Lilypie Fifth Birthday tickers


Lilypie Third Birthday tickers







książka skarg i wniosków

2009
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń



Tagi


rozrywka dla najmlodszych
kolorowanki
Przewodnik po internetowych zabawkach dla dzieci
Sesame street
Teletubbies
mini mini
Boowa & Kwala
czerwona rybka
boobah

WIELKI TRIUMFALNY POWRÓT
wielo-kropek
zapiski tesciowej
gwi-zdek

UWAGA. Pożeracze czasu. Klikasz na własną odpowiedzialność!
mahjong
bąble

ku pamięci (może jeszcze wrócą?)
bibliotekarka
misica
cycaty
trinity
hilary

w krótkich majteczkach
jagoda
sajmon
kuba i kola
misica i jej dzieci
przygody pana bazylka

klasyka gatunku
żona mnie opierniczyła
odchudzam się
za co on się obraził
matka mojego dziecka

po znajomości
operka w brukseli

szeroko pojęta wspólnota doświadczeń
do jasnej anielki
idiomka
tomaszowa
moje-waterloo
kocica
kinga i spółka
pełna miseczka
powtórka
hal
mat-ka
zeszydło
pursulka
lisia nora
epilia
małgo
kwiatkowska
gogenzola
silene
balderdash
ozyrynio
babibu
radziecki termos
kociubińska
druga mama
jak ciotka w kielcach
skafander i hiena
crazy house
gruba i wąski
alrisa
stara panna
kizia
so-so
zimno
kapcie rozmiar 47
sistermoon
młoda zebra
barbarella
pierwsza żona
dr żmija
misiacy

wejście służbowe
tylko dla personelu

czytam najczęściej jak mogę - bo codziennie to już nie wyrabiam :)
piotruś pan
córcia
ten kot mnie wkurwia
frotka-w-ultraviolecie
dom na guziki
rozmowy w toku
wojtek
ladonna
leon freon
stardog
zamorscy przyjaciele
genuine
mały
nie taki admin straszny
cloudy
cashew
thea
w szczebrzeszynie





Napisz do mnie
skoro musisz ;)



referer referrer referers referrers http_referer
{smscontact} df5ce8a0ffef0f8b122a3ad74b947068