RSS
 

„Handmade for Hope” czyli razem przeciw SMA

21 lis

Fundacja fsma.pl, założona przez rodziców dzieci chorych na SMA, zbiera pieniądze na zakup sprzętu dla podopiecznych oraz na inne cele statutowe, a także środki na sfinansowanie badań nad lekiem przeciwko tej strasznej chorobie.

„Postanowiliśmy wspomóc organizacje zajmujące się poszukiwaniem leku. Na całym świecie prowadzone są badania, których celem jest spowolnić, zatrzymać chorobę a nawet odbudować osłabione mięśnie. Badania te nie byłyby możliwe gdyby nie organizacje pacjenckie. To one prowadzą zbiórki pieniędzy, za które finansują badania. Gdyby nie oni nikt nie szukałby leku na SMA, ponieważ badania są kosmicznie drogie.

Pomóżcie nam sfinansować badania nad lekiem i spełnić marzenia wielu osób. Bądźcie częścią cudu, który zbliża się wielkimi krokami i pozwoli osłabić chorobę lub ją wyleczyć. Mamy nadzieję, że już niedługo, za chwilę będzie lek.” – pisze Urszula Pawlik, mama Gabrysi dotkniętej tą chorobą.

Jak pomóc?
Wrzuć przedmiot na licytację lub kup coś na jednej z aukcji na fejsbukowej stronie.

Są tam prześliczne rzeczy: ozdoby świąteczne, szaliki, cudne ocieplacze na kubki, biżuteria, ser kozi z gospodarstwa ekologicznego, a także mój „Jaś Pierwszoklasista” i kartka świąteczna, którą zrobił Piotruś.

Kupisz upominki mikołajkowo-świąteczne i jednocześnie pomożesz chorym. Dwa w jednym, radość i satysfakcja, przyjemność i dobry uczynek. Polecam Waszej uwadze! :-)

sma

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii życie codzienne

 

Kandydaci pod poduszką

20 lis

Wybory, wybory, a po wyborach zostają na płotach, słupach i latarniach smutne, szarzejące na deszczu i wietrze twarze kandydatów, które najpierw wiszą, a potem zwisają w strzępach. Dużo łatwiej powiesić plakaty, niż je posprzątać.

Pozytywnym wyjątkiem jest tutaj moja koleżanka Monika Fiołek, świeżo upieczona radna w Nowej Hucie, która dziś uprzątnęła swoje plakaty, no ale Monia to klasa sama w sobie. Takiej klasy życzyłabym całej naszej klasie politycznej.

W naszym domu podobizny kandydatów mają się dużo lepiej niż te pozostawione na ulicach. Nasi chłopcy skrupulatnie zebrali wysypujące się ze skrzynki ulotki wyborcze, podzielili między siebie i trzymają pod poduszkami. I wymieniają się niczym kartami z piłkarzami. Mało się dziś nie popłakałam ze śmiechu, gdy zobaczyłam kolekcje.

- Wymienisz się L. za K.? – spytał Michał Piotrka.
- Nie!
- To ja ci nie dam B.!
- A macie N.? – spytałam z zainteresowaniem, tłumiąć chichot.
- Michał ma – odrzekł Piotruś z zawiścią w głosie.

Radny jako złociak albo limited. Albo jako Lewandowski. Czad :-)

kandydaci

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii rodzina

 

Z szydełkiem przez świat

19 lis

Napisałam o szydełkujących mamach i babciach, można też pooglądać wydziergane przez nie ubranka dla dzieci, które mnie zachwyciły.

Zapraszam do lektury mojego artykułu w Onecie.

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii życie codzienne

 

Czy tylko mnie to wkurza?!

18 lis

Od linka do linka, od strony do strony. Niezbadane są ścieżki internetowe. Zainteresowałam się okołoszczepionkowym hejtem na Joannę, wylądowałam w serwisie, który normalnie omijam szerokim łukiem, bo mnie tak wkurza cenami z sufitu. I z miejsca trafił mnie szlag.

Lista ofert pod tytułem „Tanie kurtki dziecięce”. Spójrzcie na pierwszą:

zalando2Tania kurteczka za jedyne 779 zł. Cena okazyjna! Przed obniżką 999 zł!  Nic tylko kupować!

Niedawno byłam w sklepie z rajstopami. Byłam, ha ha, raczej wpadłam przy okazji robienia Piotrusiowi zdjęć do dokumentów, zziajana, z Wojtkiem na rękach. Stanęłam przy stojaku z kolorowymi rajstopami, podeszła miła dziewczyna, powiedziałam jej, jakie chcę kolory, Wojtek się wyrywał, duszno mi było i niewygodnie, dziewczyna poszperała na stojaku, podeszła do innego, spojrzałam jeszcze na inne, wybrałam szybko łącznie trzy pary, przyszło do płacenia…

- 93,50 zł – rzuciło dziewczę tonem lekkim jak obłoczek.

Zamarłam.

- Za trzy pary rajstop… – rzekłam tonem mrożącym obłoki w kulki gradu – To ile one kosztują?…

I dowiedziałam się, że te dwie pary są po 24 zł z groszami, a te w kropeczki ponad 44.

Za rajtki, które wcześniej czy później zaciągną się, wyleci w nich dziura czy coś.
I w zestawieniu z kwotą lekki ton dziewczęcia, jakby zarabiała te 100 zł na godzinę.

Być może, skoro mnie takie ceny oburzają, nie powinnam w ogóle wchodzić do tamtego sklepu. Pewnie ktoś kupuje rajtki po 4 dychy. Ale, do cholery, takie ceny nie są normalne!

 
Komentarze (12)

Napisane w kategorii życie codzienne

 

Ogłoszenie: Ciążowa kurtka na sprzedaż

18 lis

Mam do sprzedania kurtkę ciążową. Muszę się jej wreszcie pozbyć z szafy, bo dużo miejsca zajmuje.

Stan bardzo dobry, kupiłam nową i nie nachodziłam się w niej zanadto, bo jak wiecie końcówkę ciąży przeleżałam. Rozmiar odpowiedni dla osoby, która przed ciążą nosiła XS/S, kolor: czerwony malinowy. Lekka ale ciepła.

Wymiary podam w mailu, jeśli ktoś będzie zainteresowany – piszcie na greentee(małpa)poczta.onet.pl.

Kupiłam za 120 zł, chciałabym sprzedać za 80.

Zdjęcia ze stycznia, jeszcze z Wojtkiem w brzuchu :-)

kurtka800_1

kurtka800

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Brać koty czy nie brać kotów? Oto jest pytanie

17 lis

Słuchajcie! Chyba dostałam zielone światło na kota! Dokładnie to na dwa koty, bo od razu negocjowałam dwa (jednego Piotruś i Michaś rozerwaliby na strzępy w ramach sprawiedliwego podziału). Tak myślę, że to było światło, bo dokładna wypowiedź brzmiała: „No, jeśli naprawdę chcesz sprzątać po kocie, to proszę bardzo!”.

kot

No i teraz myślę, czy chcę. I czy mnie już całkiem szlag nie trafi z tą moją menażerią. Bo tak:

Mruczące żywe stworzenie na podołku w długie zimowe wieczory… Ach!
Kototerapia jest kuszącą wizją.
Kłaki mniej.
Wojtek pchający sobie kłaki garściami do buzi jeszcze mniej.
Koty skaczące po półkach i zrzucające ramki ze zdjęciami i inne bibeloty całkiem mniej.
A koty piszczące/jęczące po nocy to już całkiem nie.

Oczywiście nie biorę poważnie zapewnień „Ale pamiętaj, że nie będę ich karmił, ani po nich sprzątał, ani nic!”, bo jak znam życie (i Męża), to koty szybko staną się jego ukochanymi dziećmi, a on ich uwielbianym tatusiem.

No ale wakacyjny wyjazd do babci na dwa miesiące raczej odpada.
No i w ogóle nie wiem.

No i proszę. Jak już nie ma żadnej przeszkody, żeby wziąć kota, to się okazuje, że sama wcale nie jestem przekonana do tego pomysłu.

 
Komentarze (24)

Napisane w kategorii rodzina

 

3x 10 miesięcy

15 lis

Dla wiebicieli zabawy w podobieństwa.

Na zdjęciach wszyscy trzej chłopcy są w tym samym wieku. I kto jest podobny do kogo? :-)

pio

mich2

wojt
Wiecie co? Chyba najwyższy czas się przyzwyczaić, ale ciągle mnie zdumiewa, że mamy troje dzieci :-)

 
Komentarze (12)

Napisane w kategorii rodzina

 
 

  • RSS