RSS
 

Powiewa flaga, gdy wiatr się zerwie…

03 maj

Czyli na moim balkonie ciągle powiewa. A u Was? Jak świętowaliście dzień pamiątki Majowej Jutrzenki? Piknikowo, grillowo czy patriotycznie? :-)

flaga880

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii życie codzienne

 

Projekt edukacyjny Klub Oczytanych

27 kwi

We współpracy z firmą BSSP zorganizowałam w szkole moich dzieci Klub Oczytanych, projekt zachęcający małoletnich do czytania książek. Dlaczego uważam, że to jest takie ważne?

karty700
Książki to klucz do świata. Kształtowanie nawyku czytania i poszerzania wiedzy u dzieci jest bardzo ważne, bo zostaje na całe życie. Czytanie ułatwia naukę, poprawia koncentrację, ćwiczy pamięć, rozwija wyobraźnię. Dzięki książkom odwiedzamy miejsca, do których inaczej nie trafilibyśmy, poznajemy ludzi z krańców świata, ludzi sprzed wieków.

Uczestnicy programu otrzymali karty klubowe, w których odnotowują przeczytane książki. Trzy książki miesięcznie muszą wypożyczyć ze szkolnej biblioteki. Na spotkaniach klubu czytamy książki przekazane przez wydawnictwa, co miesiąc inną.

Trzy osoby, które w danym miesiącu przeczytają najwięcej, otrzymują drobne upominki i dyplomy. Przewidzieliśmy także system motywacyjny dla uczniów, którzy mniej chętnie czytają: jeśli wyraźnie poprawią swoje czytelnicze osiągnięcia w stosunku do poprzedniego miesiąca, również mogą liczyć na upominki i dyplomy. Na koniec roku szkolnego trójka najbardziej oczytanych otrzyma nagrody, a pozostali dyplomy i upominki.

Partnerami akcji są wydawcy wartościowej literatury dla dzieci i młodzieży: Bajka, Jedność dla dzieci, Muchomor, Skrzat i Wilga, a także internetowy sklep z zabawkami drewnianymi Epinokio. Partnerzy ufundowali książki i upominki dla dzieci.

 
Komentarze (6)

Napisane w kategorii życie codzienne

 

Biżuteria dla mamy na podstawie rysunku dziecka

21 kwi

Sabinę spotkałam na warszawskiej premierze mojej książki „Mamo dasz radę!” w 2011 roku. Julek wypełniał wówczas szczelnie jej wnętrze, a ona sama sprawiała wrażenie cichutkiej i niepozornej. Niewiele później przekonałam się, jak mylne było to wrażenie: Sabina to kobieta-petarda, a że jaki pan taki kram, to mąż i syn wcale jej nie ustępują.

Sabina odnalazła swoją pasję w szyciu oryginalnych ubrań pod marką My Fashion Story, Piotrek produkuje niepowtarzalną biżuterię, a Julek rośnie im zdrowo i ostatnio stał się iskrą, która roznieciła płomień. Narysował portret mamy, a Piotrek na podstawie rysunku zrobił dla Sabiny naszyjnik. I wymyślili wspólnie, żeby ten pomysł posłać w świat.

bds_rysunek_2

Widziałam już zabawki szyte na podstawie rysunków dzieci, ale biżuterię po raz pierwszy i aż klasnęłam w dłonie z zachwytu! To świetny pomysł na upominek choćby z okazji Dnia Matki. Do 1 maja 2016 trwa konkurs na fejsbukowym profilu Białek Design Studio, w którym można taki naszyjnik wygrać. Zasady są bardzo proste: należy wrzucić zdjęcie rysunku dziecka w komentarzu pod postem i napisać w kilku zdaniach (max 5) dlaczego powinien wygrać.

Próbujcie, bo nagroda kusząca :-)

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii życie codzienne

 

„Macierzyństwo bez Photoshopa”

20 kwi

Czwarta książka w ramach akcji „Macierzyństwo bez lukru” ukaże się w maju. Będzie jak zwykle doskonała, życiowa, szczera. Od poprzednich będzie ją różnił zapach papieru, bowiem ukaże się w tradycyjnej postaci do kartkowania. Całe honorarium autorskie trafi na konto Mikołajka w fundacji.

Więcej szczegółów wkrótce.

okladka

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii życie codzienne

 

O rozpoczęciu sezonu na babking i niezmierzonej naiwności matczynej, czyli jak przez chwilę myślałam, że mam fajnie

17 kwi

Siedziałam dziś z Wojcieszkiem w piaskownicy, gdzie produkowaliśmy taśmowo babki, słoneczko przygrzewało, druga mama na placu zabaw mantrowała do swojego dziecka „nie syp piaseczkiem”, a ja przez telefon wydawałam dyspozycje dotyczące sprzątania w domu.

babking
Ja to mam jednak fajnie, myślałam, wygrzewając się w słońcu jak kocica, warto było odchować starszych chłopców hurtem, teraz z najmłodszym lansujemy się na osiedlu, a starszaki odwalają sobotnie sprzątanie. Już od dawna myją w soboty łazienkę i toaletę, a po tym, jak sprawdzili się w czasie sprzątania wielkanocnego, dorzuciłam im kilka kolejnych obowiązków: Piotrek odkurza, a Michał myje podłogi.

Zadzwoniłam kontrolnie.

- Piotrusiu, odkurzyłeś?
- Nie mogę odkurzać, bo Michał mnie spryskuje wodą ze spryskiwacza, tą z odżywką do kwiatków i zamknąłem się przed nim w pokoju.
- Daj mi go do telefonu. Michasiu, zostaw spryskiwacz i bierz się do roboty.
- Ale on nie odkurzył, to ja nie mam co zmywać!
- Nie odkurzył, bo go polewasz wodą, przestań to robić!

Z dystansu (ja w piasku, oni w domu) cała sytuacja była lekka i przyjemna jak to sobotnie popołudnie z dala od tyranii ściery. Nadszedł jednak czas, gdy muślinowa zasłona spadła mi z oczu,  bo to stanęłam w progu mieszkania, a tam chlew, ruja i porubstwo: podejrzanie mokra pościel wala się wszędzie („to Michał ze spryskiwacza!” „wcale nie, to Piotrek wylał wodę z miski!”), na komputerze odpalona jakaś denna gra, na dywanie w dużym pokoju koce, poduszki, zabawki i zasmarkane chusteczki…

Być matką od tylu lat, mieć troje dzieci i taką wcieloną naiwność sobą prezentować!…

O, jak nastrojowy spokój słonecznego południa zniknął w momencie, przykryty burzowymi chmurami!
O, jak wzięłam głęboki wdech!
O, jak udarłam ryja!

TYMASZZAKAZGRANIAPRZEZDWATYGODNIEATOBIEKOMÓRKĘKONFIKSUJĘMACIESZLABANNAKOLEGÓW ZARAZMNIETUSZLAGTRAFICZYTYWOGÓLEROZUMIESZCOJADOCIEBIEMÓWIĘNIEZACHWILĘTERAZZARAZ
NATYCHMIAST!…

Godzinę później siedzieliśmy przy pizzy w czyściutkim, wypucowanym rączkami syneczków mieszkanku, żywo rozprawiając o planach na resztę popołudnia.

I nie można było tak od razu?

 
Komentarze (12)

Napisane w kategorii rodzina

 

Jeśli to piątek, to znaczy…

15 kwi

…że jestem mamą na pełny etat. Czyli haruję jak wół. Od rana do wieczora.

piateczek1

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii rodzina

 

O Smoczym Skwerze i ojcach sukcesu

12 kwi

Ku radości pobłogosławionych potomstwem i wbrew niechęci niektórych bezdzietnych i bezwnuczych okolicznych mieszkańców, w krakowskim Parku im. Maćka i Doroty powstał nowy plac zabaw, Smoczy Skwer.

smoczy
Nowoczesny, pełen przeróżnych atrakcji dla mniejszych i większych gagatków, plac w ciepłe dni przyciąga tłumy dzieci i opiekunów.

A że każdy sukces ma wielu ojców, to do ojcostwa poczuwają się także… Piotruś i Michaś.

- Jak byliśmy w Hucie u Adasia, to ja od razu mówiłem, że chcę taki Smoczy Skwer w naszym parku – twierdzi Michaś.
- A ja poprosiłem pana Maćka Nazimka, żeby taki plac zabaw nam zbudował i on mi obiecał, że jak tylko będzie miał pieniądze, to zbuduje – oznajmia Piotruś.

I obaj ze skóry wyłażą, żeby udowodnić, że to właśnie jego zasługa, a nie brata.

Ale jest o co walczyć, bo dziewczynom szczęki opadają, gdy w trakcie zabawy któryś napomknie „A wiesz, że ten plac zabaw to powstał dzięki mnie…”

Uciekam wtedy jak najdalej, tłumiąc chichocik :-)

Za to Wojtuś ma wylane po całości na inicjatywę braci. Pobawi się chwilę, owszem, ale potem zdecydowanym krokiem rusza na stary placyk, pusty i cichy. Na nowym, w każdym calu zgodnym z najnowszymi normami bezpieczeństwa, nie ma takich atrakcji jak odłupany kawał belki, pozwalający na własnoręczne badanie procesu butwienia drewna.

starypalc1

 
Komentarze (6)

Napisane w kategorii rodzina

 
 

  • RSS